|
|
| Autor |
Wiadomość |
dorisss
Dopiero zaczynam


Dołączyła: 28 Wrz 2011 Posty: 3
|
Wysłany: Czw Wrz 29, 2011 15:51
|
|
|
|
Mój ukochany oświdczył mi się pewnego sobotniego wieczoru,kiedy prasowałam jego koszule Wrócił z zakupów i wręczył mi piękny bukiet kwiatów,a następnie uklęknął i zapytał czy wyjdę za niego. Sam moment zaręczyn był dla mnie zaskoczeniem, ale nie pierścionek. Pierścionek zaręczynowy sama wybrałam(zgodnie z jego wolą). Mam taki z białego złota z brylantem [...] Długo szukałam tego odpowiedniego. Nie myślałam jednak,że tak długo będę czekać,aż mi go wręczy. Czekałam prawie miesiąc od zakupu. To był najdłuższy miesiąc w moim życiu
Post edytowany przez Administratora, złamanie regulaminu forum. |
| |
|
|
|
 |
kasiek
Znam tu każdy kąt


Data ślubu: 09.10.2010
Wiek: 25 Dołączyła: 24 Paź 2008 Posty: 965
|
Wysłany: Pią Wrz 30, 2011 00:09
|
|
|
|
nie no znowu.
Proszę o zrobienie porządku z bezczelnymi reklamami |
_________________
 |
|
|
|
 |
Patrycja
Rozkręcam się


Data ślubu: 22.09.2012
Wiek: 26 Dołączyła: 13 Paź 2011 Posty: 33 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Paź 14, 2011 12:16
|
|
|
|
Moje zaręczyny byly 21 maja tego roku w Paryżu. Niby wszyscy mi podpowiadali, że pewnie wróce z pierścionkiem, ale nie wiedzialam czy On też tak to widzi czy to tylko kolejny wypad do stolicy europejskiej. No i stało sie , wieczorem przed pólnocą zabrał mnie pod wieżę Eiffla. Niesamowity widok, wprost cos cudownego. Pierw zrobił mały wywiad, jak sie czuje, czy mi sie podoba, czy jestem zadowolona z wypadu itd, a potem zapytał czy wyjde za niego. Ale zabroniłam mu klękac, bo za duzo ludzi bylo i wstydzilam sie Oczywiscie odpowiedź brzmiała: TAK |
|
|
|
 |
esc0011
Zadomawiam się


Data ślubu: 12.05.2012
Osoba prywatna
Wiek: 24 Dołączyła: 03 Sty 2010 Posty: 174 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Sty 06, 2012 10:11 :)
|
|
|
|
Witam:)
Moje zaręczyny też były z zaskoczenia... Mój narzeczony powiedział, że na pewno oświadczy mi się do końca roku 2010:) i tak czekałam i czekałam... Stawiałam na Sylwestra lub święta...
Zaprosił mnie na małą imprezę- domówkę( ostatkową) którą zorganizował sam. Powiedział że zaprosi jego najlepszego kumpla i jego "nową" bliską znajomą Kasię. Naszykowałam kilka rzeczy by coś było na tym stole...wszystko rozłożone na 4 osoby. Przyszedł najlepszy kumpel mojego narzeczonego i tak sobie rozmawialiśmy. Ja jak naiwna wypytywałam się Łukasza jaka jest jego nowa znajoma, co robi, jaka jest itp. Zadzwonił telefon i Łukasz(kolega) powiedział że idzie po Kasię bo już jest na końcowym i nie wiem jak dojść do mieszkania. I jak tylko łukasz wyszedł to mój (jeszcze wtedy) chłopak poprosił mnie bym zamknęła oczy a wtedy on hop na jedno kolanko z bukietem kwiatów i w ręce trzymał pierścionek... ja w pierwszej chwili jak to zobaczyłam byłam zaskoczona i zła... ZŁA ponieważ miałam tylko chwilkę (tak mi się wydawąło) by nacieszyć się tą chwilą bo łukasz zaraz wróci z Kaśką.... Powiedziałam TAK a mój narzeczony powiedział że już nikogo nie będzie. Łukasz był w to wtajemniczony i już nie wróci. To ja z tego zaskoczenia zadałam pytanie: A CO Z KAŚKĄ?? totalny szok narzeczony tylko się śmiał... oczywiście ze szczęścia sie popłakałam.
Teraz jak sobie to przypominam to szacunek dla narzeczonego że z powagą podszedł do tych oświadczyn i że udało mu się tak je zorganizować , że ja niczego się nie domyślałam. Teraz uważam że były TO CUDOWNE i NIEPOWTARZALNE dla mnie zaręczyny i nigdy bym ich nie zamieniła bo były NIESPODZIEWANE.
a pierścionek jest idealny(z rozmiarem i z wyglądem).
a ślub już niedługo:) |
| |
|
|
|
 |
Patrycja
Rozkręcam się


Data ślubu: 22.09.2012
Wiek: 26 Dołączyła: 13 Paź 2011 Posty: 33 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Sty 06, 2012 18:30
|
|
|
|
Czyli sprawdza sie powiedzenie: "Nie ważne gdzie, ważne jak!" Najwazniejsza jest niespodzianka moim zdaniem i to że chłopak sie stara żeby to było wyjątkowe wydarzenie |
_________________
 |
|
|
|
 |
esc0011
Zadomawiam się


Data ślubu: 12.05.2012
Osoba prywatna
Wiek: 24 Dołączyła: 03 Sty 2010 Posty: 174 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Sty 06, 2012 23:07 :)
|
|
|
|
| Patrycja napisał/a: | Czyli sprawdza sie powiedzenie: "Nie ważne gdzie, ważne jak!" Najwazniejsza jest niespodzianka moim zdaniem i to że chłopak sie stara żeby to było wyjątkowe wydarzenie |
oj zaskoczenie było i to ogromne:) |
|
|
|
 |
madzialena
Zadomawiam się


Data ślubu: 29.09.2012
Osoba prywatna
Dołączyła: 15 Sty 2012 Posty: 121
|
Wysłany: Wto Sty 17, 2012 01:31
|
|
|
|
| Pierscionek zareczynowy byl najpiekniejszym prezentem imieninowym. Otrzymalam go w pieknym miescie York, tuz pod sliczna katedra. Piescionek wczesniej wybralam sobie sama, tak wiec spodziewalam sie, ze wkrotce nastapi chwila kiedy go otrzymam. Poki co nie bylo jeszcze oficjalnych zareczyn z rodzicami. Niestety nie bylo okazji, ale wkrotce zamierzamy to nadrobic. |
_________________
 |
|
|
|
 |
monteskiusz
Rozkręcam się


Osoba prywatna
Dołączył: 11 Sty 2012 Posty: 47
|
Wysłany: Wto Sty 17, 2012 11:34
|
|
|
|
klękałem stresik był |
|
|
|
 |
madzialena
Zadomawiam się


Data ślubu: 29.09.2012
Osoba prywatna
Dołączyła: 15 Sty 2012 Posty: 121
|
Wysłany: Wto Sty 17, 2012 15:32
|
|
|
|
No moj Narzeczony oczywiscie tez klekal i rowniez widzialam u niego lekki stresik, a to u niego niespotykane
Monteskiusz, a Ty dlugo jestes po tym klekaniu? W jakich okolicznosciach sie to stalo, napisz prosze. |
_________________
 |
|
|
|
 |
justynan01
Zadomawiam się


Data ślubu: 6.10.2012
Osoba prywatna
Wiek: 25 Dołączyła: 05 Gru 2011 Posty: 66 Skąd: Skaryszew
|
Wysłany: Wto Sty 17, 2012 22:15
|
|
|
|
piękna jest chwila, gdy ukochany facet klęka z pierścionkiem
ja mojego poniekąd troszeczkę pośpieszyłam z zaręczynami:) po dwóch latach spotykania się powiedziałam że jak do końca roku 2011 mi się nie oświadczy to go rzucam (wiem zołza:P) ale już miałam dość, że tylko o oświadczynach mówił a nic w tym kierunku nie robił... po jakimś czasie zaprowadził mnie do jubilera, żebym sobie coś wybrała - skończyło się tylko na mierzeniu żeby wiedzieć jaki mam rozmiar, ponieważ wolałam, żeby mój wybrał pierścionek, żeby to była jego decyzja
miesiąc przed jego urodzinami planowaliśmy wycieczkę do Sandomierza i myślałam że wtedy mi się oświadczy
wcześniej przed wyjazdem jak zwykle co weekend pojechaliśmy nad źródełka królewskie rowerkami i tam na tarasie widokowym po prawie godzinie siedzenia (bo siedziały też tam dwie dziewczyny, które się opalały i czekał mój miły, aż sobie pójdą) mój ukochany mi się oświadczył pierwszy raz widziałam tak zestresowanego mojego misia
ach aż łezki w oczach sie zakręciły:D |
_________________
 |
|
|
|
 |
paulinka0405
Dopiero zaczynam


Osoba prywatna
Dołączyła: 17 Lut 2012 Posty: 1 Skąd: RADOM
|
Wysłany: Sob Lut 18, 2012 11:19
|
|
|
|
Mój Kochany Narzeczony 14 Lutego 2012r zabrał mnie na romantyczną kolację do Restauracji Pasja w Radomiu(gorąco polecam) i tam niespodziewanie klęknął przede mną i poprosił mnie o rękę....To był wspaniały dzień, nigdy w życiu go nie zapomnę :)Teraz czekam na Najważniejszy |
|
|
|
 |
beata671
Dopiero zaczynam


Data ślubu: 16.08.2014
Osoba prywatna
Dołączyła: 24 Lut 2012 Posty: 6
|
Wysłany: Sro Maj 16, 2012 22:12
|
|
|
|
Nasze zaręczyny były w Sylwestra.
ogólnie po świętach Bożego Narodzenia pojechaliśmy na wycieczkę tak na tydzień, po sylwku mieliśmy wrócić. Mieszkaliśmy w Białym Dunajcu. Wycieczka była zorganizowana i było duzo atrakcji.
Ale do rzeczy. W sylwestra rano zjedliśmy śniadanie i mój ukochany chciał mnie wyciągnąć na spacer. To jeszcze biedakowi się oberwało że dziś sylwester i muszę się wyspać i nigdzie nie ide. No i biedny stał i lookał za okno, a dzień wcześniej wystawił flaszkę żeby sie chłodziła bo nie mieliśmy lodówki wiec byłam pewna ze na flache patrzy. Po długich namowach w końcu się ubrałam i wyszliśmy.
Przed pensjonatem stała dwuosobowa bryczka, z koniem ( uwielbiam konie), z Panem w góralskim stroju, cała wyłożona białymi włochatymi skórami. Wyglądało to obłędnie. Oczywiście kiedy to zobaczyłam to od razu wiedziałam co się święci.Wsiedliśmy do bryczki, ludzie ktorzy stali obok zrobili kilka zdjęć i pojechaliśmy. Jeździliśmy po Białym Dunajcu, zaczął padać śnieg i na dużym moście nad rzeką Biały Dunajec mój R mi się oświadczył. A jak to czerwone pudełeczko wygalało na tle tych białych włochatych skór.
Oświadczyny jak z bajki. Wiedziałam,że moj narzeczony jest romantyczny ale nie spodziewałam się, że stworzy tak wspaniały klimat.
Oczywiście kiedy wyjął pierścionek popłakałam sie i dopiero po chwili odpowiedziałam że tak |
|
|
|
 |
Pani Reklama Popatrzcie na mnie

|
|
|
|