

Przesunięty przez: Mathie Nie Sie 16, 2009 13:34 |
|
| Autor |
Wiadomość |
agusia_najlepsz
Lubię tu być


Data ślubu: 10.07.10
Wiek: 27 Dołączyła: 12 Lip 2008 Posty: 458 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Wrz 15, 2009 07:25
|
|
|
|
Ksiadz Poniewierski-cala Polska słyszała?ja sie wlasnie dowiedzialam.Sorry,ale to ze ksiadz udzieli sakramentu za darmo to czyni go bohaterem narodowym?A z doswiadczenia wiem,ze ów proboszcz ma kase w oczach-wiec juz sobie wyobrazam,jak wyglada wizyta pary,ktorej nie stac na slub....Bez obrazy uczuc. Co łaska-znaczy co łaska. W katedrze akurat co łaska znaczy-ceny zaczynają się od.... moja siostrzenica była chrzczoba w kościółku w jedlni-i tam na pytanie ile?Uslyszeli: co łaska.Każdy daje tyle na ile go stać.Jeśli państwo nie macie, też mała ochrzczę!Nie wyobrazam sibie, zeby w katedrze tak bylo.
Zgadzam sie z renata, nie dosc ze sie placi za wszystko plus za cos czego nie chce, to zostaja po nas piekne dekoracje.Ale swoja droga ciekawe jaka mine by mial proboszcz jakbysmy zawinely kwiatki po slubie? |
_________________
 |
|
|
|
 |
ella
Zadomawiam się


Dołączyła: 11 Gru 2008 Posty: 121
|
Wysłany: Wto Wrz 15, 2009 08:57
|
|
|
|
| zgadzam się z dziewczynami. za darmo udzielą ślub ale tylko pod warunkiem, że ktoś najpierw przyjdzie i poprosi o taką łaskę-dla wielu osób to oznacza upokorzenie iść i powiedzieć nie stać mnie. Gdyby zaś była zasada co łaska: każdy by dał ile go stać i na ile uważa. albo niech istnieje jedna stawka ale obejmujaca wszystkie koszty i udzielenie ślubu i organistę i kościelnego. Brawa dla księży takich jak pisze Agusia o ksiedzu z Jedlni. i zeby nie było nieporozumień- nie znaczy to , ze uważam ze ksieża czy koscielni nie zasługują na wynagrodzenie, uważam tylko że pazerność osobom duchownym nie przystoji. |
|
|
|
 |
_karolcia_
Lubię tu być


Data ślubu: 2 październik 2010
Wiek: 24 Dołączyła: 13 Sty 2009 Posty: 359 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Wrz 15, 2009 10:42
|
|
|
|
Chyba każdy się zgodzi że są księża tacy prawdziwi z powołania dla których pieniądze nie grają największej roli i tacy którzy traktują bycie księdzem jak zawód. Znam księdza który jest naprawde powołanym człowiekiem od Boga jest aniołem nigdy nie przywiązywał wagi do pieniędzy poruszał się zdechłym maluchem tylko żeby szybko dotrzeć do kogoś kto go potrzebował bardzo ubolewałam po jego wyjeździe z mojej parafi (wyjechał na misje) na sam jego widok i głos jak zwracał się zawsze do nas "moje owieczki" robiło się człowiekowi lepiej na sercu.
Takich księży jest zdecydowanie za mało i niestety przeważają księza chciwi którzy na wszystkim widzą pieniądze jeżdżą takimi samochodami że mi się nawet nie śni taki mieć, trzeba się z tym niestety pogodzić bo świata nie zmienimy.
Ceny w kościołach są powalające za uroczystości nie chce już tutaj mówić o który kościół chodzi bo to nie w tym sens ale jak moja koleżanka usłyszała cene za ślub powiedziała że to dla nich za dużo i tyle nie ma i pójdzie do parafi narzeczonego to ksiądz powiedział że na to samo jej wyjdzie bo tyle samo bedzie musiała zapłacić za wydanie dokumentów, a na koniec skwitował że jak chcą to może im fakture wystawić!! To poprostyu paranoja |
_________________
 |
|
|
|
 |
agusia_najlepsz
Lubię tu być


Data ślubu: 10.07.10
Wiek: 27 Dołączyła: 12 Lip 2008 Posty: 458 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Wrz 15, 2009 11:59
|
|
|
|
| Zgadzam sie z Toba karolcia-takich ksiezy jest zdecydowanie za malo. A co do Twojej kolezanki...szczyt chamstwa-jak mozna sie tak zachowac?! |
_________________
 |
|
|
|
 |
Mathie
Administrator


Data ślubu: 19 lipca 2008
Osoba prywatna
Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2007 Posty: 446 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Wrz 15, 2009 16:16
|
|
|
|
Wiadomo, że księża są różni, są grzeszni tak jak i każdy z nas. Czasami robi się z księży nadludzi. Cieszę się, że piszecie też o tych dobrych przykładach, bo naprawde ich też jest wiele.
Brania pieniędzy za ślub jednak bym tak nie demonizował. To, że księża podają konkretną kwotę to też często bierze się z tego, że Młodzi pytają o konkretną kwotę, bo niektórym może być głupio dać mniej niż inni dają.
| Lusia napisał/a: | u mnie w parafii koscielny dostaje pensję wiec z tego powodu uważam że nie powinno sie dawać dodatkowych opłat. bo to tak jak dawać "prezenty" lekarzom.
a jeśli ksiadz nie płaci koscielnemu to cóż.. postepuje niezgodnie z prawem. Chyba, że to wolontariat... ale za wolontariat sie nie płaci. i koło się zamyka. |
Nie porównałbym dorzucenia do pensji kościelnego powiedzmy 50zł z dawaniem "prezentów" lekarzom, którzy często bez tych prezentów nie kiwną palcem nawet...
Powiedzmy, że ślub kosztuje 500zł, a dodatkowo trzeba organiście i kościelnemu dopłacić 200zł. Czyli uważacie, że w porządku by było zapłacić za ślub 700zł, a poza tym nic więcej (ksiądz by się zajmował rozliczaniem kościelnego i organisty), a płacenie 500zł za ślub i dodatkowo 200zł nie jest w porządku? Przecież nie ma tutaj żadnej różnicy
Jednak pewnie chodzi Wam o to, żeby było co łaska i 200zł powiedzmy miałoby załatwić już wszystko... |
_________________ Zapraszam do rejestracji i wypowiadania się na forum
WeseleRadom na Facebooku! Zapraszamy.
|
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 23 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1821 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Wrz 15, 2009 16:55
|
|
|
|
| w mojej parafii bylo 2 ksiezy ktorych niestety juz nie ma. to byli KSIĘŻĄ z POWOŁANIEM. skromni, uczciwi, życzliwi i pomocni. i gdyby każdy z Księzy postępowałw taki spoob, wiele ludzi zmieniło by zdanie. wiem ze ludzie sa grzeszni, ale trzeba pamietac ze nie kazdy czuje powołanie od Boga, tak jak nie kazdy zostaje lekarzem czy nauczycielem. wiec zdanie : ' Czasami robi się z księży nadludzi ' uważam za dziwny wykręt, gdyż księza sa po to zeby niesc dobro i pomoc a nie zeby życ z tac i datków od parafian. niestey małych Rydzyków jest coraz wiecej. pozdrawiam. |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
Liziii
Znam tu każdy kąt


Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 522
|
Wysłany: Wto Wrz 15, 2009 18:20
|
|
|
|
A czemu 200zł mialoby nie zalatwic "wszystkiego" - jak napisales Mathie? Skoro ja moge przyoszczedzic na pewnych kwestiach bo chce miec pieniadze na kilka rzeczy na ktorych MNIE zalezy, to czemu mialabym nagle szastac pieniedzmi "co łaska" i dac 1000zł skoro można 200? Ksiadz tez człowiek. Oczywiscie rozumiem podnioslosc chwili i wartosc tego momentu, jakim jest przyjmowanie ślubu.. ale podchodząc realistycznie - to jest "praca" ksiedza. On ma prawo udzielac slubu wiec do niego się z tym przychodzi. Dlaczego nagle mialabym jego prace przeceniać nad prace innych ksieży, którzy byc może proponują inne opłaty? Albo moze - zadowalają ich niższe stawki lub ta faktyczna "co łaska". Dla mnie wydatek rzędu 500zł za ślub + dodatkowe opłaty (własnie koscielny, organista) + te ktorych nie zanosze do kancelarii, ale dotyczą ślubu i kosciola (kwiaty, dojazd) to byłby duże koszty. A gdy "gaża" dla księdza wzrasta, wzrasta też ta suma i robi się juz niemała liczba.
I nie przemowi do mnie argument (pisze o tym na wszelki wypadek) ze skoro decyduje sie na slub to powinnam byc gotowa na koszty. Jestem gotowa poniesc pewne koszty, z innych jestem w stanie zrezygnowac A jeszcze inne staram sie sprytnie umniejszyc jesli nie umiem lub nie moge ich wykreślic z kosztorysu. Prosta ekonomia.
Moze spojrzycie na to ze strony "to tylko 500zł w tych kilkudziesięciu tysiącach ktore przyjdzie zapłacic za slub i wesele razem" - ale patrzac na samą liczbę, to 500zł to dla mnie dużo pieniedzy.. |
_________________
 |
|
|
|
 |
narzeczona
Lubię tu być


Data ślubu: 24.09.2011
Dołączyła: 02 Kwi 2009 Posty: 279 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Wrz 15, 2009 23:04
|
|
|
|
| Nie będę się rozpisywała nad moralnością czy zachłannością księży tylko powiem co mnie dziwi. Wszyscy krzyczą oburzeni, że ksiądz zażyczył sobie 700 zł, a przy okazji te same osoby płacą bez mrugnięcia okiem 4 tys dla zespołu i tu nikt się nie oburza że za dużo.Takie jest życie ceny rosną i wszystko kosztuje. Dla mnie to ślub kościelny jest najważniejszy bo przystępuje do sakramentu, który dla mnie ma ogromne znaczenie. Dziwią mnie panny młode, które płaczą że ksiądz zawołał za dużo po czym lekką ręką wydają 1000 zł na ubranie kościoła. Jeśli nie będzie mnie stać to zrezygnuje z wesela, bądź zrobię tylko małe przyjęcie. Wiadomo że fajnie jest też mieć wesele bo to taka jedyna noc w naszym życiu ale przykre jest to że coraz częściej sam ślub schodzi na drugi plan. Zapominamy co w tym dniu jest najważniejsze, to że przypieczętowaliśmy przed Bogiem naszą miłość czy jak piękną mam suknie. Uważam że wesele powinno być miłym dodatkiem do tego dnia a nie odwrotnie. |
|
|
|
 |
ewela
Zadomawiam się


Data ślubu: 24.04.2011
Dołączyła: 22 Paź 2009 Posty: 64 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pon Lis 02, 2009 17:05
|
|
|
|
Chciałam zapytac czy możliwe jest udzielenie ślubu w Wielką Sobotę?? Nie wiem czy pytam w odpowiednim temacie, ale prosze o dopowiedż- to bardzo ważne, a ja nie mam pojęcia |
|
|
|
 |
Majka
Administrator


Data ślubu: 19. 07. 2008
Pomogła: 2 razy Wiek: 28 Dołączyła: 22 Gru 2007 Posty: 336 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pon Lis 02, 2009 17:34
|
|
|
|
"Jeżeli małżeństwo sprawuje się w dniu o charakterze pokutnym, zwłaszcza w Wielkim Poście, proboszcz powinien napomnieć narzeczonych, aby mieli na uwadze szczególny charakter tego dnia. Zakazane jest sprawowanie małżeństwa w Wielki Piątek Męki Pańskiej i w Wielką Sobotę."
Źródło: "SAKRAMENT MAŁŻEŃSTWA, WPROWADZENIE TEOLOGICZNE I PASTORALNE" pkt.32
Myślę, że ten cytat wyjaśnia wszystko. |
|
|
|
 |
Mariolka
Rozkręcam się


Data ślubu: 17,04,2010
Dołączyła: 05 Lut 2010 Posty: 18 Skąd: radom
|
Wysłany: Pią Lut 19, 2010 13:49
|
|
|
|
| Moim zdaniem co łaska to łaska. A np. jeśli płacimy za kapele na wesele to dostajemy umowę i np. fakture a w Kościele pieniądze bierze ksiądz i nigdzie się nie rozlicza z tego. Dlatego powinno byc co łaska |
|
|
|
 |
anecior
Lubię tu być


Dołączyła: 10 Lis 2008 Posty: 292 Skąd: Lublin/Radom
|
Wysłany: Pią Lut 19, 2010 19:35
|
|
|
|
W mojej parafii MBKŚ są wspaniali księża;) I przyznam to bez bicia;) Mimo że coraz mniej jest księży z tego starszego pokolenia a coraz węcej mlodych kleryków nie mogę nic złego powiedzieć o zwyczajach w mojej parafii...
Chodziłam do liceum prowadzonego przez tych księży i wiem że nie zalezy im na pieniądzach, że są księżmi z powołania...
Jak po kolędzie zapytałam księdza ile biąrą w parafii za ślub to usłyszałam odpowiedź - "nie ma czegoś takiego jak "co laska", Jeżeli ktoś nie ma pieniędzy a chce wziąć ślub to mamy mu go nie udzielić bo nie uiścił oplaty???? Jeżeli ktoś ma gest to daje, ale jesli nie, to przecież nie zamkniemy drzwi Kościoła" I To mi sie podobalo.
Ja od początku bylam przyzwyczajono że u mnie w parafii tak jest ale wiem że w innych ceny są konkretne....
To wesele moim zdaniem powinno być dodatkiem do samego momentu sakramentu, a moim zdaniem sakrament i wszelakie intencje winny być "bezpłatne" No bo po co panu Bogu pieniądze - istotna jest Łaska....
;);) |
_________________
 |
|
|
|
 |
Pani Reklama Popatrzcie na mnie

|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
| |
 |
|