Dwór Zbożenna

Baza firm promocja

 Szukaj Szukaj  Użytkownicy Użytkownicy  Statystyki Statystyki Rejestracja Rejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Z kim do ołtarza?
Autor Wiadomość
renatkanuta 
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz
Wiek: 23
Dołączyła: 07 Kwi 2008
Posty: 1821
Skąd: Radom
Wysłany: Wto Mar 31, 2009 18:33   

Piegusko, zawsze jak oglądałam amerykańskie filmy bardzo mi sie to podobało- a zwyczaj ze tata, zaczerpniety jest ze starożytnosci, gdy ojcowie wybierali męza dla córki i 'oddawali ja' . dzis ma to troche inne znaczenie. jednak ostatnio po rozmowie z narzeczonym cieszymy się, ze wlasnie ta 'Drogą do Ołtarza- symbol początku Nowego Życia, Nowej Drogi' przekroczymy ramie w ramie razem ... Bardzo sie cieszę, ze tak postanowilismy :) A Wam wszystkim- zeby własnie ta droga była dla Was pieknym przeżyciem :*
_________________


Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 
 
 
pieguska 
Zadomawiam się


Data ślubu: 20.11.2010
Dołączyła: 11 Paź 2008
Posty: 121
Wysłany: Sro Kwi 01, 2009 16:23   

:)dziekuje Renatkanutka, podejrzewalam ze ta tradycja ma gdzies swoj poczatek ale nie wiedzialam gdzie;)my z narzeczonym równiez idziemy razem...bo to w progu kościola podejmujemy decyzje o wspolnej odpowiedzialnosci za nasza przyszlosc...i chcemy razem stawic jej czola....dlatego do oltarza idziemy razem:)i dolaczam sie do zyczen przedmowczyni:)
_________________
 
 
andzik1109
Lubię tu być


Wiek: 24
Dołączył: 16 Sie 2008
Posty: 207
Wysłany: Sro Kwi 01, 2009 19:06   

szczerze trzeba przyznać, której dziewczynie nie marzy się aby tata poprowadził ją do ołtarza. mi również bardzo to się podoba, ale jednak zdecydowaliśmy, że razem z narzeczonym pójdziemy do ołtarza jak nowa Droga Życia.
byliśmy w październiku na weselu, gdzie pani młoda została poprowadzona do ołtarza przez tatę ponieważ jej przyszły mąż złamał nogę i nie mógł zbytnio chodzić (niestety nawet nie przeniósł żony przez próg). ładnie to wyglądało ale jednak wolimy razem iść - jak przez życie.
_________________
 
 
ella 
Zadomawiam się


Dołączyła: 11 Gru 2008
Posty: 121
Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 10:09   

ja chyba jestem bardziej konserwatywna pod tym względem. takie miesznie tradycji naszych z zagraniczynymi. wydaje mi się że u nas funkcję "oddania" spełnia błogosławieństwo którego nie ma w USA i tam młodzi w dniu ślubu dopiero sie widzą przed ołtarzem a u nas jest jeszcze własnie błogosławieństwo i od tego momentu juz wspólny przyjazd pod kościół i takze wspólnie przez kościół iść.
 
 
anecior 
Lubię tu być


Dołączyła: 10 Lis 2008
Posty: 292
Skąd: Lublin/Radom
Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 15:46   

Też nadal mam z tym problem.. Z jednej strony tak jak napisał ktoś wyżej - której dziewczynie nie marzy sie żeby ja tata do ołtarza zaprowadził - ale z tym wydarzeniem łaćzy się wiele ceregieli...Moja świadkowa wyczytała gdzieś że to z innego obrządku, i że nie w kazdym Kościele sie zgodzą...
Fajnie jak np 3 księży wychodzi po młoda parę, (szczególnie jesli sa zaprzyjaźnieni), wtedy idzie się tak dumnie i wogole.
Ale nie zgodzę sie z tym że idąc DO ołtarza idzie sie juz nową drogą życia... Nowa droga zycia zaczyna się wtedy kiedy powiemy sobie TAK, i zakończy się ceremonia zaslubin, wtedy odchodząc OD ołtarza idziemy nową drogą życia...
Dlatego tez myslę że ojciec jako pierwszy wzór, model męskości swojej córki, jej mentor, autorytet i ktoś komu ufa i wie że może zawsze na niego liczyć, powinien oddać ją pod opiekę innemu mężczyźnie....
Moje zdanie...
Ale jak ja jeszcze zrobię to nie wiem;)
Okaże sie za kilka miesięcy;);););)
_________________
 
 
renatkanuta 
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz
Wiek: 23
Dołączyła: 07 Kwi 2008
Posty: 1821
Skąd: Radom
Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 19:04   

hmm no widzisz, a dla mnie pierwsze wspolne Kroki do Ołtarza to juz początek Wspolnej Drogi Zyciowej. a z tego powodu, ze podjęłam z Narzeczonym bardzo wazną decyzje, ze chce się z Nim zestarzec, spędzic kazdy nas dzień mojego zycia z Nim, w doli i niedoli az do ostatniego uderzenia serca.... i te kilka - kilkanascie kroków sa pieknym, podniosłym wstepem do pozniejszego zycia. I idziemy tak RAZEM, tak bliscy połaczenia na zawsze, a jednak jeszcze 'osobno' ... zdecydowani byc ze sobą na zawsze, z usmiechem na ustach i w sercu.


a co do księzy, to mnie sie to bardzo nie podoba :( pomimo tego, ze slubu bedzie Nam udzielal Nasz przyjaciel Ksiądz, to pierwsze Kroki do Ołtarza, chcemy stawiac sami. tak jak w zyciu nie chcemy byc prowadzeni przez nikogo innego, tak i do ołtarza sami chcemy isc - bez księzy, bez ministrantów... dla mnie to troche 'wzor' pozniejszego zycia, ze sami, zdani sami na siebie radzimy sobie w zyciu, bez udziału osob trzecich :) no ale to rowniez tylko moja i Mojego Narzeczonego opinia, zdaje sobie sprawe, ze znajda se tutaj zwolennicy asysty Księzy w drodze do Ołtarza :)


na wielu slubach widzialam malutkie dziecko- tzn chodzące juz :P - ktore niesie obrączki młodym, To rowniez mi sie nie podoba- chyba ze np dziewczyna miała dziecko przed slubem to wtedy tak, natomiast jak ani ja ani Mój Narzeczony nie mamy dzieci, to nei chce zeby dziecko nam niosło obrączki ;) co innego jakby to było nasze ;PP
_________________


Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 
 
 
i.t.d. 
Znam tu każdy kąt



Data ślubu: 14.05.2011
Wiek: 29
Dołączyła: 20 Lut 2010
Posty: 719
Skąd: Radom
Wysłany: Pon Kwi 04, 2011 14:51   

Mam pytanie do dziewczyn które są już że tam powiem "po drugiej stronie rzeki" :D czy tata faktycznie prowadził was do ołtarza? i jak goście reagowali? bo ja np. bym chciala żeby ojciec mnie poprowadził ale on konserwatywny pod tym względem i sie oburza strasznie jak o tym wspominam. Powiedział co prawda że jak sie uprę no to sie zgodzi ale na siłę to żadna frajda. Także choć bym chciała to chyba raczej nic z tego :(
 
 
renatkanuta 
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz
Wiek: 23
Dołączyła: 07 Kwi 2008
Posty: 1821
Skąd: Radom
Wysłany: Pon Kwi 04, 2011 14:52   

myslalam ze bedzie dumny. mnie tata nie prowadzil bo mój nie zyje. ale i tak chcielismy iśc razem do ołtarza.. choc jak tata prowadzi ma swój urok.

wiem ze Darci i Anecior ojcowie prowadzili ;-)
_________________


Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 
 
 
i.t.d. 
Znam tu każdy kąt



Data ślubu: 14.05.2011
Wiek: 29
Dołączyła: 20 Lut 2010
Posty: 719
Skąd: Radom
Wysłany: Pon Kwi 04, 2011 15:25   

no ja też myślałam że sie ucieszy a ten sie prawie obraził :( zmuszać go nie mam zamiaru ale troche mi szkoda bo uważam że to ładny zwyczaj (choć nie nasz)
 
 
anecior 
Lubię tu być


Dołączyła: 10 Lis 2008
Posty: 292
Skąd: Lublin/Radom
Wysłany: Pon Kwi 04, 2011 17:33   

No właśnie mnie tatuś prowadził - jak zareagował.... na początku tylko o tym wspominałam, a po zaręczynach bylo juz o tym glośno. Mama moja bardzo obawiala sie reakcji gości itp, ale mi było wszytko jedno;p Tata bardzo sie stresowal, nawet wzruszał, spisal sie wzorowo, byl czuły, dystyngowany jak Ojciec Panny Mlodej - ja czulam się wyjątkowo i tata również;) Goście byli zaszokowani, ale bardzo pozytywnie, z lekką nutka zazdrości. Nawet niedawno kolezanka powiedziala mi że to był idealny ślub i tak wyobraża sobie swój;) To jest przełomowy moment - ale najwazniejsze że wyszlo fantastycznie;)
Dlatego przekonuj tate że to nie jest zlamanie zasad konserwatyzmu (może przypomnij Mu je -rodzina!!!), dlatego uwazam że jak Mu przekazesz że jest to dla Ciebie bardzo wazne to przemysli i się zgodzi;)
_________________
 
 
luizap 
Znam tu każdy kąt


Data ślubu: 20.08.2011
Wiek: 29
Dołączyła: 15 Lis 2010
Posty: 733
Wysłany: Sro Kwi 06, 2011 07:16   

i.t.d. teraz moze jest oburzony ale moze im bardziej sie do tej myśli będzie przyzwyczajał tym będzie bardziej zadowolony i doceni że chcesz by cie poprowadził do ołtarza.
 
 
i.t.d. 
Znam tu każdy kąt



Data ślubu: 14.05.2011
Wiek: 29
Dołączyła: 20 Lut 2010
Posty: 719
Skąd: Radom
Wysłany: Sro Kwi 06, 2011 07:47   

mój tata to jest taki 'mruk' :) lubi siedzieć w kącie żeby go widać nie było i takie atrakcje podnoszą mu ciśnienie :) ale zobaczymy
 
 
Pani Reklama
Popatrzcie na mnie










Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang - Mapa Forum

Ostatnie tematy


Magical Wedding

Reklama na forum

Reklama na forum