
|
|
| Autor |
Wiadomość |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Sob Kwi 23, 2011 18:44
|
|
|
|
akurat rydzyk to kolejna demagogia postępuj sobie jak tam uważasz, twoja sprawa. |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
Mathie
Administrator


Data ślubu: 19 lipca 2008
Osoba prywatna
Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2007 Posty: 447 Skąd: Radom
|
Wysłany: Sob Kwi 23, 2011 23:47
|
|
|
|
| misia84 napisał/a: |
A co do antykoncepcji to nie ma sensu taka dyskusja - każdy robi jak uważa i nie można krytykować tych, co używają pigułki, plastry, prezerwatywy. Jeszcze niedługo zaczniecie pisać, że za to czeka piekło. |
Nie można krytykować tych co używają pigułki, a jakoś problemu nie masz z krytykowaniem tych co chodzą do kościoła i wierzą w Boga.
| misia84 napisał/a: | | Księża mają dzieci, kochanki, gwałcą. W jakim świecie wy żyjecie? |
Niezłe uogólnienie, równie dobrze można by powiedzieć, że nauczyciele molestują i gwałcą, rodzice robią to samo itd, bo w każdej grupie społecznej zdarzają się ludzie, którzy niestety dopuszczają się takich złych czynów.
| misia84 napisał/a: | | ...naukach kościola a teraz o zasadach Bożych. jedno z drugim w dzisiejszych czasach niewiele ma wspólnego |
Nauka Kościoła i "zasady Boże" to to samo. Ale nie ma sensu tutaj tego wyjaśniać, bo całkiem byśmy odeszli od tematu. Radzę naprawdę choć trochę zainteresować się tym czego naucza Kościół, poznać Przykazania Boże, rozważyć je. Pójść do kościoła (mamy takie piękne święta teraz).
Bo piszecie, że nie musicie chodzić do kościoła, żeby żyć w zgodzie z Bogiem, nie musicie żyć w czystości, możecie stosować antykoncepcje itd. Tworzycie sobie własnego Boga, własną religię, a na pewno nie jest to Bóg "z religii katolickiej". To trzeba wyraźnie podkreślić. |
_________________ Zapraszam do rejestracji i wypowiadania się na forum
WeseleRadom na Facebooku! Zapraszamy.
|
|
|
|
 |
klaud_88
Znam tu każdy kąt


Data ślubu: 10.09.11
Wiek: 24 Dołączyła: 09 Sie 2010 Posty: 844 Skąd: Radom
|
Wysłany: Nie Kwi 24, 2011 00:31
|
|
|
|
tzn ze skoro zyje tak jak zyje to nie ma dla mnie miejsca?
A podobno jest jeden Bog i nie wazne czy grzesze czy nie , jesli tylko bede starala sie poprawic to co robie zle zostanie mi to wybaczone....
Chyba kazdy kto chociaz troche interesuje sie religia wie, co powiedzial Jezus do wiszacego obok grzesznika...??
Poza tym kazdy ma prawo bladzic. Moze to co teraz wydaje mi sie dobre i poprawne, kiedys nie bedzie mi sie podobalo i bede tego szczerze zalowac? To sie nie liczy w ostateczny rozrachunku?
I apropo chodzenia do kosciola - podobno Bog jest wszędzie więc dlaczego zlym jest szczera modlitwa gdziekolwiek? A nie tylko kosciol w niedziele na pokaz zeby obgadac jak wygladaja sasiadki..??? |
_________________ ....

 |
| |
|
|
|
 |
Liziii
Znam tu każdy kąt


Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 522
|
Wysłany: Nie Kwi 24, 2011 09:59
|
|
|
|
Zgodze sie ze błądzic jest rzeczą ludzką, ale nie błądzic z premedytacją - tj teraz zrobie jak mi wygodnie a potem poprosze o przebaczenie bo Bog jest miłosierny. Musimy byc konsekwentni - skoro znam nauki i zasady Kosciola, to nie moge sobie wybierac tych ktore mi odpowiadają a reszty olac. I nie przekonuje mnie aregument ze skoro inni tak robią to moge i ja - powinnismy dążyc do ideałow i podniosłych wzorcow a nie tych upadłych.
Jesli wiec decydujemy sie na slub koscielny to i na to co sie z nim wiaże, a wiec chocby naturalne planowanie rodziny. |
_________________
 |
|
|
|
 |
paulinkaa00
Zadomawiam się


Data ślubu: 13 sierpień 2011
Dołączyła: 12 Maj 2010 Posty: 117
|
Wysłany: Nie Kwi 24, 2011 23:45
|
|
|
|
a ja zgadzam się z klaud_88 że Bóg jest wszędzie i to że się nie zawsze pójdzie do koscioła nie czyni nas grzesznikami ktorzy będą się smażyć w piekle. czasem modlitwa "gdziekolwiek" jest bardziej szczera niż klepanie modlitw w kosciele tylko dlatego bo wypada.
a tak w ogóle jak czytam niektóre wypowiedzi to mam wrażenie że moja babcia jest bardziej współczesna i żyje rzeczywistością.. |
_________________
 |
|
|
|
 |
klaud_88
Znam tu każdy kąt


Data ślubu: 10.09.11
Wiek: 24 Dołączyła: 09 Sie 2010 Posty: 844 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pon Kwi 25, 2011 09:21
|
|
|
|
Liziii, ja nie pisalam nic o premedytacji
i skoro decyduje sie na rodzine, biore slub koscielny i nie bede stosowac natralnego planowania rodziny to co? bede juz na pewno w piekle? |
_________________ ....

 |
|
|
|
 |
misia84
Znam tu każdy kąt


Data ślubu: 20.08.2011
Wiek: 28 Dołączyła: 26 Mar 2009 Posty: 527 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pon Kwi 25, 2011 11:06
|
|
|
|
Dajcie spokój. Z takimi ludzmi nie ma co dyskutować, bo oni i tak wiedzą lepiej. Podajemy im takie przykłady dosadne a oni i tak tego nie rozumieją. Bo dla nich wszystko jest czarne albo białe- nie ma szarego.
I nie krytykuję tych co chodzą do kościoła tylko tych, co nie mają swojego zdania! Trzeba mieć trochę oleju w głowie żeby sobie pewne rzeczy wypośrodkować. Wylewa wam się kawę na ławę a wy i tak nie rozumiecie.
I uogólniam tak jak wy uogólniacie - dzielicie ludzi na tych co chodzą do kościoła i tych co nie chodzą, na tych co używają antykoncepcję i na tych co nie. Ale tego nie widzicie albo wolicie nie widzieć.
Tak jak napisałeś w każdej grupie społecznej mogą być marginesy (a że w jednej nie powinno być to już inna sprawa), ale nie dzielcie ludzi i nie mówcie kto ma prawo wziąć ślub kościelny a kto nie. Wszyscy mamy prawo jeśli mamy taką potrzebę. I nie piszcie takich farmazonów, że jak ktoś bierze antykoncepcję to jest już niewierny. Trochę tolerancji.
Nie chce mi się tłumaczyć wam tysiąc razy tego samego. Niektórzy są ograniczeni na pewne sprawy.
Zaczyna mnie już to irytować. |
_________________
 |
| |
|
|
|
 |
Liziii
Znam tu każdy kąt


Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 522
|
Wysłany: Pon Kwi 25, 2011 15:10
|
|
|
|
| Coz dziewczyny - szkoda ze nie da sie rzeczowo podyskutowac tylko robi sie nieprzyjemnie. Kazda ma swoje zdanie i stanowisko i nie ma sensu nikogo przekonywac do odmiennej opini. |
_________________
 |
| |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pon Kwi 25, 2011 15:36
|
|
|
|
Ehhh Lizii szkoda klawiatury "Z takimi ludzmi nie ma co dyskutować, bo oni i tak wiedzą lepiej.(...) Niektórzy są ograniczeni na pewne sprawy. " to co dla jednych jest olejem w głowie dla innych jest głupotą i na odwrót. tyle w temacie )
(zacytowałam powyższe słowa "..." , wiec proszę nie mnie za nie atakować ;D ) |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
kasiek
Znam tu każdy kąt


Data ślubu: 09.10.2010
Wiek: 25 Dołączyła: 24 Paź 2008 Posty: 965
|
Wysłany: Pon Kwi 25, 2011 22:29
|
|
|
|
Przeczytałam wszystko choć z trudem i coraz większą niechęcią. I w szoku jestem!!!
Naprawdę dziewczyny jak można być tak ograniczonym? tak tak Misia, mówisz, że to inni mają poglądy ze średniowiecza, a to ty jesteś ograniczona w kwestii właśnie przyjęcia do wiadomości, że inni myślą inaczej i jest im z tym dobrze!!!...Atakujecie resztę tylko dlatego bo mają inne zdanie od was? Jak inne to od razu gorsze? Ja nie koniecznie podzielam zdanie, czy sposób życia Renatki lub Mathiego, ale jedynie oni przytoczyli grzecznie i kulturalnie argumenty ( z którymi nietrudno zresztą się zgadzać - dzięki Mathie, że zawsze potrafisz zachować zimną krew). Rozumiem też Klaudię, ale to własnie oni kulturalnie opisali swoją postawę ja się mogę zgadzać lub nie, rozumieć lub nie, ale przynajmniej postaram się zrozumieć choć nie muszę się zgodzić.
Dlaczego używający tabletek czują się lepsi od tych stosujących NPR? Ci drudzy przynajmniej znają swoje ciało jego reakcje (szacunek dla osób stosujących ta metodę, bo to nie jest takie hop siup, łyknę odpowiednio podpisaną tabletkę i mogę się "bzykać" te osoby naprawdę znają swoje ciało!!!) ile dziewczyn łykających tabsy może się pochwalić tym, że ich partner zna ich organizm równie dobrze jak te od NPR? Bo w tej metodzie i facet się może angażować i nie tylko patrzeć czy już jest bezpiecznie... Ja niestety chyba jestem zbyt leniwa na tą metodę i bardzo nad tym ubolewam...
Co do spraw wiary to jest to trudny temat i na pewno nie powinien być prowadzony w taki sposób jak Misia pokazała. Ale okazuje się, że kulturalni i otwarci ludzie potrafią rozmawiać i na trudne tematy...
Ja w Boga wierzę nawet bardzo. Tylko nie zgadzam się z niektórymi naukami kościoła. Może to i fałszywe, może i wygodne, ale mi się tak lepiej wierzy...
Nawet mi to kiedyś wprost powiedział ktoś mądry, że jeśli mam tracić wiarę przez KK, to lepiej się od niego trzymać z daleka. Dla własnego dobra i dla własnego zbawienia. Mówił, że Bóg nie cieszy się z osób "nawracających się" na siłę, pod przymusem, bez własnej woli, chęci, pragnienia. To mądry człowiek, wierzę mu.
Znam nauki KK bardzo dobrze a ile jest osób biorących ślub kościelny nie znając podstawowych nauk kościoła?(bo co ludzie powiedzą, bo mama każe, bo wszyscy to i ja). Gdy tych nauk nie byłam do końca świadoma, było mi lepiej. Ale zaczęłam mysleć samodzielnie i nie jestem w stanie nadal w tym wszystkim trwać.
Wzięłam ślub kościelny ze względu na pragnienie Boga w moich życiu. Czuję, że tego chciałam całą sobą.
Ale mi nie przeszkadza w wierze w Boga to, że kilku rzeczy czy nauk nie uznaję czy się z nimi nie zgadzam (ale znam). Ba wydaje mi się, że dzięki temu nauczyłam się myśleć samodzielnie. Bo np. to że jest w piśmie św. napisane (bodajże gdzieś w ST) że są przypadki uzasadnionego bicia żony przez męża to ja muszę się z tym zgadzać?
A wierzę, że niektóre zasady są zmieniane, wymyślane przez ludzi. Wszyscy wiemy że krucjaty organizowali papieże?(chyba nie ma od tego słowa liczby mnogiej?)Więc skoro mogli zabijać, kraść i gwałcić w imię boga to czemu nie mieliby manipulować przy zasadach kościoła?
Równie dobrze mogło to wyjść przypadkiem...Oryginał pisma św. napisany był bodajże w jęz. hebrajskim. To kto mi udowodni że w trakcie 2000lat podczas setek tłumaczeń nie doszło do przypadkowych przekłamań w tłumaczeniach?
Wiem, że to takie może tworzenie swojej wiary wygodnej akurat dla mnie, może to i złe, ale ja takiego Boga kocham i z takim chcę żyć w zgodzie... |
_________________
 |
|
|
|
 |
darici
Lubię tu być


Data ślubu: 02.10.2010
Dołączyła: 05 Sty 2009 Posty: 323
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2011 07:56
|
|
|
|
dziewczyny kazdy niech robi to co chce czy bedzie to NPR czy zabezpiecza sie kazdy bedzie bronil swojego zdania!!!!!!!! |
_________________
 |
|
|
|
 |
klaud_88
Znam tu każdy kąt


Data ślubu: 10.09.11
Wiek: 24 Dołączyła: 09 Sie 2010 Posty: 844 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2011 08:02
|
|
|
|
Ja nie dziele ludzi na wierzących i nie, nie mowie ze ci ktorzy wierza i stosuja wszystkie zasady wiary katolickiej sa lepsi. Nie chce tez zeby ktos mowil o mnie ze jestem gorsza bo nie wierze do konca albo nie stosuje sie do konca.
Chce zeby Bog byl obecny w moim zyciu, a ze niestety przybiera to taka forme to tylko moj wybor. |
_________________ ....

 |
|
|
|
 |
Pani Reklama Popatrzcie na mnie

|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
| |
 |
| Ostatnie tematy
 |
|