|
|
| Autor |
Wiadomość |
agusia_najlepsz
Lubię tu być


Data ślubu: 10.07.10
Wiek: 27 Dołączyła: 12 Lip 2008 Posty: 458 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 12:53
|
|
|
|
| nie bedzie palenia papierosow na sali, tylko na zewnatrz budynku. |
_________________
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 23 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1821 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 13:04
|
|
|
|
| trafna uwaga, tez tego nie chce! smród i dym fuuuuu |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
Liziii
Znam tu każdy kąt


Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 522
|
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 15:27
|
|
|
|
| agusia_najlepsz napisał/a: | | nie bedzie palenia papierosow na sali, tylko na zewnatrz budynku. |
O masz! A to na to tez trzeba zwracac uwage? Bo ja myslalam ze ludzie to sami o tym wiedza? Ja tez nie chce zeby ktos palil na sali.. ale wydawalo mi sie ze palacze zwykle wychodza sobie przed budynek...
Zeby mi sie ktos nie odważył Wyczuje dym na 100 metrow bo nie cierpie |
_________________
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 23 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1821 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 15:41
|
|
|
|
| w więkoszsci faktycznie pala poza sala, aczkolwiek niestety zdarza sie ze ktospo paru głębszych ktos odpala fajkę na sali |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
narzeczona
Lubię tu być


Data ślubu: 24.09.2011
Dołączyła: 02 Kwi 2009 Posty: 279 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 16:37
|
|
|
|
| wydaje mi się, że jednak chyba mało kto by się odważył palić na sali gdzie odbywa się przyjęcie, to jest absolutnie zakazane!! |
|
|
|
 |
agusia_najlepsz
Lubię tu być


Data ślubu: 10.07.10
Wiek: 27 Dołączyła: 12 Lip 2008 Posty: 458 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 18:28
|
|
|
|
U mnie w sali jest taki nie wiem jak to okreslic przedsionek, przedpokoj?Na sale nie wchodzi sie od razu z dworu tylko przechodzi przez o juz wiem:)korytarzyk taki maly-mysle,ze tu moglby sie ktos polakomic na zapalenie peta-bleee,ale rozmawialam z pania wlascicielka i popielniczki beda tylko na zew.budynku i w miejscu na grilla pod dachem.Mysle ze na niektore rzeczy-czesto dla nas oczywiste,trzeba sie jednak dopytac, zeby sie nie okazalo pozniej ze dla innych to juz takie oczywiste nie jest |
_________________
 |
|
|
|
 |
Liziii
Znam tu każdy kąt


Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 522
|
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 20:14
|
|
|
|
To ja sie dogadam ze swiadkiem, zeby takiego palacza wyprosil na zewnatrz Bez przesady, kwestia paru krokow.. a nawety dgbyby padal deszcz to czesc zaraz przy wejsciu jest zadaszona.. Jak sie chce palic to sie trzeba poswiecic |
_________________
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 23 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1821 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 20:20
|
|
|
|
własnie do pilnowania takich rzeczy fajnie jest kogos poprosic o pomoc. np pijane bamberki pod kościołem, palacze czy inne sprawy porządkowe trudno zeby Młodzi czy Rodzice zajmowali się w tym i tak zabieganym dniu )) |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
agusia_najlepsz
Lubię tu być


Data ślubu: 10.07.10
Wiek: 27 Dołączyła: 12 Lip 2008 Posty: 458 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 20:39
|
|
|
|
Na szczescie u mnie pod kosciolem nie ma pijanych bamberkow jak to okreslila renia:)Wiadomo,ze ktos musi pilnowac porzadku, ale niektore rzeczy lepiej zalatwic wczesniej i miec z glowy.Bo niestety sa niektore szczegoly o ktorych mozna zapomniec. A jak beda wystawione popielnice na zew.to bedzie porzadek od poczatku:)Dlatego idzcie moja zasada-pytac o wszystko, niech robia jak my chcemy, zadawac duzo pytan-my placimy my wymagamy |
_________________
 |
|
|
|
 |
Liziii
Znam tu każdy kąt


Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 522
|
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 20:46
|
|
|
|
Martwie sie tymi pijaczkami... bo nie wiem czy pos USC tez sie ustawiaja? Bo ze okoliczne dzieciaki dębią cukierki to wiem... ale to dzieciaki.. A swiadkowie przeciez stoja kolo mlodych podczas zyczen..
Chociaz.. mam jednego obrotnego "kuzyna" w rodzinie... to on ich tam rozgromi, gdyby przyszli |
_________________
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 23 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1821 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 20:47
|
|
|
|
u mnie na szczęscie pod kościołem tez ich nie ma, ale wiem ze jedna z Forumowiczek mówiła ze często stoją pod Garnizonem. ale faktycznie o pewne rzeczy w miare możliwości nalezy zadbac wczesniej ) |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
Nani
Rozkręcam się


Dołączyła: 24 Lis 2009 Posty: 15 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 22:54
|
|
|
|
U nas na weselu na pewno nie będzie piosenki tej dla rodziców, po prostu podziękujemy im ładnie wręczymy prezenty i goście zaczną tańczyć. Nie będzie także żadnych papierowych ozdób, naklejek na butelki na wódkę. No i co jest już z orkiestrą ustalone nie będzie śpiewania "Młody młodą pocałuje..." i "1,2,3,....,100" to jest bez sensu, jakby ludzie nie widzieli jak się inni całują, na takie coś moja orkiestra delikatnie, ale dosadnie zmienia repertuar, oczywiście będą grać za stołami. Oczywiście też postaramy się, aby goście weselni nie czekali na nas zbyt długo.
Co do winietek - mam zamiar usadzić tylko gości tylko przy naszym stole,
już piszę dlaczego zdecydowaliśmy się na taki czyn, po prostu chcemy aby nasi znajomi siedzieli razem z nami, są to ludzie, którzy zazwyczaj nie znają reszty weselników, ani jednej rodziny ani drugiej, więc po prostu chcemy aby czuli się miło i siedzieli blisko nas. Tym samym nie będziemy znikać gdzieś niewiadomo gdzie i będzie można porozmawiać.
A i wymyśliłam jeszcze jedno - mianowicie - niewiem czy ktoś zauważył to oprócz mnie, ale gdy goście weselni dojeżdżają na salę i młodzi wchodzą, zaczyna się toast, podawany jest szampan, to wtedy 3/4 gości zamiast wznosić ten toast i śpiewać sto lat - stoi i trzyma się kurczowo krzeseł BO żEBY NIKT NIE ZAJął, ALBO STAWIAJą TOREBKI, MARYNARKI, SZALIKI ITP. ja wymyśliłam coś innego postanowiłam, że do każdego zaproszenia dorzucę karteczki np. Janina Kowalska i Jan Kowalski (drukowane oddzielnie) i każdy gość po wejściu na salę będzie mógł "zaklepać" sobie miejsce kładąc zwyczajnie taką karteczkę - winietkę na swój talerzyk. Mam nadzieję, że to się sprawdzi i razem z młodymi goście weselni wzniosą toast i napiją się szampana,
bo powiem, Wam szczerze, że szkoda mi tych młodych jak sami sobie muszą śpiewać, no takie to przykre jak na parkiecie stoi garstka z np. 160 os. |
|
|
|
 |
Pani Reklama Popatrzcie na mnie

|
|
|
|