|
|
| Autor |
Wiadomość |
martuś88
Lubię tu być


Data ślubu: 14.08.2010
Wiek: 24 Dołączyła: 13 Lut 2009 Posty: 375 Skąd: Radom
|
Wysłany: Czw Lut 04, 2010 14:03
|
|
|
|
| ja jeszcze nie wiem jak beda ustawione stoly;/ no nic okaze sie jak to bedzie. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Lusia
Lubię tu być


Dołączyła: 01 Lut 2009 Posty: 242
|
Wysłany: Czw Lut 04, 2010 14:24
|
|
|
|
u nas chcemy do minimum ograniczyc ilość przystawek. tzn. nie bedzie do końca zgodnie z tematem, że nie bedzie ich wcale, ale chcemy ich niedużo i niewymyslne. Będą:
2-3 sałatki, wedlina, śledzik, warzywka i marynaty i tyle. nie bedzie :nic z galaretą: jakis schabów, ozorków w galarecie, łososi, kawioru, ryby po grecku, galantyn z kurczaka i innych różnorodnych przystawek których u mnie w rodzinie bardzo mało się je. To jest jeden z powodów dla których nie chcieliśmy sali z cateringiem, bo wtedy trzeba wybrać takie przystawki a nawet jak sie nie chce ich mieć to i tak trezba zapłacic. |
|
|
|
 |
kinia
Lubię tu być


Data ślubu: 5.06.2010
Wiek: 27 Dołączyła: 14 Gru 2008 Posty: 220 Skąd: Radom
|
Wysłany: Czw Lut 04, 2010 17:06
|
|
|
|
U mnie w rodzinie jest taki zwyczaj, że przy młodej parze siadają młodsi goście i to się rozumie samo przez się i żadna ciotka się o to nie obraża |
_________________
 |
|
|
|
 |
agusia_najlepsz
Lubię tu być


Data ślubu: 10.07.10
Wiek: 27 Dołączyła: 12 Lip 2008 Posty: 458 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Lut 05, 2010 10:03
|
|
|
|
Ej Lusia, ja mam sale z cateringiem dali nam kilka przykladowych menu, ale i tak bedzie po mojemu, grunt to wiedziec co sie chce:)Nie mam zamiaru podawac do jedzenia czegos czego sama nie lubie |
_________________
 |
|
|
|
 |
_karolcia_
Lubię tu być


Data ślubu: 2 październik 2010
Wiek: 24 Dołączyła: 13 Sty 2009 Posty: 359 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Lut 26, 2010 08:55
|
|
|
|
kinia, u mni ejest tak samo rodzina zarówno moja jak i mojego P dobrze wiedzą że przy młodej parze powinni siedzieć młodzi ludzie i nie będą się usadawiać jakieś ciotki czy dziadkowie, u mnie nie będzie winietek ponieważ na żadnym weselu w rodzinie nie było to i ja nie będę się wychylać zawsze jakośc to było że każdy potrafił znaleźć sobie miejsce tam gdzie chciał i przy kim chciał zresztą nasi znajomi już sami sobie ustalają jak będą siedzieć wiadomo że osoby towarzyszące naszych świadków tuż przy nich a dalej nasi przyjaciele |
_________________
 |
|
|
|
 |
darici
Lubię tu być


Data ślubu: 02.10.2010
Dołączyła: 05 Sty 2009 Posty: 323
|
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 10:42
|
|
|
|
| u mojego brata mama pani mlodej wymyslila karteczki ktore ozn ze w tym miejscu musisz usiasc ja tego nie pochwalam poniewaz jak ktos nie ma zyczenia usiasc kolo kogos kogo nie lubi to jest masakra |
_________________
 |
|
|
|
 |
agagwiazdeczka
Domownik


Data ślubu: 23.06.2012
Osoba prywatna
Wiek: 23 Dołączyła: 26 Sie 2010 Posty: 1456 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Lis 19, 2010 22:03
|
|
|
|
u nas napewno beda plany stołów, tylko zastanawiamy sie nad dwiema opcjami:
1, zrobienie samego planu stolu np stól rodziny pani mlodej (mlodziez) wypisane nazwiska i imiona i przy tym stole wybor miejsc juz indywidualny
2 czy zrobic i plan stolów np stól rodziny pani mlodej (mlodziez) i wypisane nazwiska i juz przypisane dane miejsce dla kazdego:)
hmm skomplikowane to troche ale sie naad taką kwestia zastanawiamy
jeszcze myslimy poprostu nad numeracja stołow ze 1,2,3 itd i wypisane nazwiska przy kazdym stole, i wybor miejsc indywidualny, ale przy konkretnym stole:)
napewno beda konkusry ale tylko dwa: ten o rodzinie ktora poszla do zoo chyba:) i drugi jakis sie wymysli, bedziemy zbierac na wozek bo to zwyczaj, i bedzie tort, tylko tez sie zastanawiam czy faktycznie o 12 czy nie wczesniej troche.
natomiast nie bedzie fajerwerkow na torcie, tylko tak jak ktos wspominal pomyslimy nad tymi swieczkami, nie bedzie żadnych kólek czy serc z kwiatkow.
nie bedzie fontanny, zeby dzieciaki łap nie moczyly w czekoladzie, nie bedzie nic w galarecie z przystawek, i nie bedzie dan z ziemniakami po za jednym ale beda to tylko pieczone ziemniaki. a nie tak jak ostatnio bylismy na weselu gdzie byly ziemniaki gotowane, frytki, ziemniaki pieczone i kuleczki z zmieniakow, bleee. mialam dosc ziemniakow na dwa tygodnie. a i napewo na obiad nie bedzie schabowego ani flakow. |
|
|
|
 |
emilia23
Rozkręcam się


Osoba prywatna
Dołączyła: 19 Lip 2011 Posty: 16
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2011 18:18
|
|
|
|
| też sądze jak większosc z was że winetki to zły pomysł po co usadzac gosci tak jak chcemy.dla mnie to chore.kazdy siada gdzie mu sie podoba.wiem ze gościa napewno by sie to nie spodobalo.zreszta my bedziemy miec 300 osób na weselu komu by sie chcialo tracic czas na takie głupoty.ale ludzie maja rózne poglądy na świat. |
_________________
 |
|
|
|
 |
ja_ot_tak
Lubię tu być


Data ślubu: 10.09.2011r.
Dołączyła: 13 Kwi 2010 Posty: 387
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2011 18:42
|
|
|
|
Wg mnie usadzanie gości i winietek nie jest "chore" i radziłabym zmienić ton wypowiedzi...
Często na weselu są osoby, które nie znają nikogo albo ma się znajomych, których chce się posadzić koło siebie i winietki pomagają uniknąć sytuacji, gdzie goście siedzą jak kołki w towarzystwie babci lub cioci albo z ludźmi z zupełnie innej bajki. |
_________________
 |
|
|
|
 |
brightening
Zadomawiam się


Data ślubu: 12.05.2012
Wiek: 23 Dołączyła: 11 Lut 2011 Posty: 84 Skąd: Radom
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2011 19:24
|
|
|
|
zgadzam się z tobą ja_ot_tak.
niestety mojego zdania nie podziela ani mój narzeczony, ani moi rodzice (teściowie - nie wiem, ale też pewnie nie).
Ja np. chciałabym przynajmniej jakoś delikatnie dać do zrozumienia gościom, aby przy naszym stole siedzieli nasi przyjaciele, znajomi i raczej ludzie w naszym wieku.. Chodziłoby mi tylko o nasz stół (wiem, że do winietek mojego narzeczonego nie przekonam)..
Uniknęlibyśmy wtedy wielu problemów..
Ale nie wiem czy tak by było ok - 'winietkować' tylko jeden stół.
Ja np. nie lubię jak z kościoła już wszyscy jadą na salę weselną aby tylko zająć miejsce - nie czekając na młodych pod kościołem (zdarzyło mi się niejedno takie wesele)..
Ale nie wiem, czy zdecydowałabym się na numerację stołów i wyszczególnienia, kto przy którym siedzi.. amerykańszczyzną mi tu już podchodzi.. |
_________________ Asia |
|
|
|
 |
Miniek
Lubię tu być


Data ślubu: 01.06.2013
Osoba prywatna
Wiek: 24 Dołączyła: 10 Lut 2011 Posty: 268
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2011 20:28
|
|
|
|
| ja byłam na weselu gdzie winietki były tylko przy stole młodych... "usadzili" sobie tam znajomych przyjaciół i ludzi w swoim wieku. Mnie się ten pomysł nawet spodobał - może dlatego ze siedziałąm włąśnie tam:D ja osobiście jestem za winietkami... wiem ze nie wszystkim się to podoba ale myślę o tym, żeby uniknąć nieporozumień to po prostu spytamy gości podczas zapraszania na wesele koło kogo było bym im miło usiąć na weselu czy jakoś tak, żeby nikt nie powiedział, że kazałam mu usiąść koło kogoś kogo np nie lubi... na weselu nie będzie u mnie osób które znam malo, albo ciotek które widzi się max 2 razy w życiu, więc może dlatego będzie mi łatwiej, śmielej o takie coś zapytać... to póki co takie plany zobczymy bliżej wesela może wymyślę jeszcze coś innego:D |
|
|
|
 |
kinia
Lubię tu być


Data ślubu: 5.06.2010
Wiek: 27 Dołączyła: 14 Gru 2008 Posty: 220 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Sie 19, 2011 08:32
|
|
|
|
| Właśnie Miniek, bo usadzili Cię przy stole Młodych, więc było ok, a jak się czuli Ci którzy się tam nie znaleźli... Nie spotkałam się z sytuacją na weselu, żeby stare ciotki się do stołu Państwa Młodych pchały. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Pani Reklama Popatrzcie na mnie

|
|
|
|