Przesunięty przez: Majka Pon Maj 31, 2010 09:59 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Luneme
Zadomawiam się


Data ślubu: 18.09.2010
Dołączyła: 16 Paź 2008 Posty: 148
|
Wysłany: Nie Maj 30, 2010 14:17 Osoba do roznoszenia alkoholu
|
|
|
|
| Czy macie kogoś do polecenia? |
_________________ Antoine de Saint-Exupéry
Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej ci jej zostanie
 |
|
|
|
 |
Liziii
Znam tu każdy kąt


Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 522
|
Wysłany: Nie Maj 30, 2010 14:58
|
|
|
|
tzn nie wiem czy dobrze rozumiem pytanie, ale ja znam zwyczaj ze alkohol roznosi tata panny mlodej. U nas tak bylo, z reszta na wszystkich weselach na ktorych bywalam, spotykalam sie z takim ukladem |
|
|
|
 |
Luneme
Zadomawiam się


Data ślubu: 18.09.2010
Dołączyła: 16 Paź 2008 Posty: 148
|
Wysłany: Nie Maj 30, 2010 15:18
|
|
|
|
U nas roznoszenie alkoholu przez ojców jest z pewnych względów niemożliwe dlatego szukamy kelnera do roznoszenia.
P.S. Gratuluję Lizii |
_________________ Antoine de Saint-Exupéry
Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej ci jej zostanie
 |
|
|
|
 |
pieguska
Zadomawiam się


Data ślubu: 20.11.2010
Dołączyła: 11 Paź 2008 Posty: 121
|
Wysłany: Nie Maj 30, 2010 16:09
|
|
|
|
| nie wiem czy jest sens zeby "zamawiac" kogos specjalnego do roznoszenia alkoholu...moim zdaniem najlepiej powierzyc to jednemu z kelnerów....a jesli beda to kelnerki to moze to robic swiadek......jesli z pewnych wzgledow ojcowie nie moga.... |
_________________
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 23 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1821 Skąd: Radom
|
Wysłany: Nie Maj 30, 2010 16:21
|
|
|
|
u nas nosi syn kucharki sąsiad to jedna sprawa i do tego Jej syn a wiec pewna osoba |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
i.t.d.
Znam tu każdy kąt


Data ślubu: 14.05.2011
Wiek: 29 Dołączyła: 20 Lut 2010 Posty: 719 Skąd: Radom
|
Wysłany: Nie Maj 30, 2010 18:22
|
|
|
|
| U nas moj tata. Zresztą pani od sali sama stwierdzila ze woli aby to byl ktos z rodziny - żeby nie było niepotrzebnych nieporozumień. |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 23 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1821 Skąd: Radom
|
Wysłany: Nie Maj 30, 2010 18:50
|
|
|
|
my wlasnie nie chcielismy tescia zajmowac tym, a ja mam tylko mame. i stad taka decyzja u nas no i mimo ze ktos znajomy, to dostaje okreslona ilosc butelek i musi sie po rozliczyc |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
Luneme
Zadomawiam się


Data ślubu: 18.09.2010
Dołączyła: 16 Paź 2008 Posty: 148
|
Wysłany: Nie Maj 30, 2010 19:27
|
|
|
|
| Renatko, a ten chłopak to tylko tak doraźnie Wam rozniesie, czy jest możliwość, że chciałby sobie jeszcze dorobić? |
_________________ Antoine de Saint-Exupéry
Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej ci jej zostanie
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 23 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1821 Skąd: Radom
|
Wysłany: Nie Maj 30, 2010 19:28
|
|
|
|
jego mama jest kucharką i on zawsze z nia jezdzi aczkolwiek mysle ze chęnie sobie dorobi, mogę zapytac |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
Luneme
Zadomawiam się


Data ślubu: 18.09.2010
Dołączyła: 16 Paź 2008 Posty: 148
|
Wysłany: Nie Maj 30, 2010 19:32
|
|
|
|
Ok, będę wdzięczna. Czekam zatem na odpowiedź |
_________________ Antoine de Saint-Exupéry
Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej ci jej zostanie
 |
|
|
|
 |
Liziii
Znam tu każdy kąt


Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 522
|
Wysłany: Nie Maj 30, 2010 23:03
|
|
|
|
Luneme, a moze wlasnie swiadek?
W sumie wynajęcie dodatkowej osoby to tez jakis pomysl i jesli bedziecie sie z tym komfortowo czuli to czemu nie? Nam tez nasza kucharka powiedziala ze woli by alkoholem zajmowala sie rodzina bo wtedy kazdy ma pewnosc ze nic nikomu nie zginęło etc |
|
|
|
 |
srebrna7
Dopiero zaczynam


Dołączył: 07 Lut 2009 Posty: 2
|
Wysłany: Pon Maj 31, 2010 08:54
|
|
|
|
| U mnie nawet przez myśl nie przeszło żeby alkohol był roznoszony przez rodziców. Świadkowie też mają już dużo na głowie w tym dniu więc u nas była osoba do roznoszenia alkoholu. Nie był to ktos trudniacy się tym na codzień tylko syn kolegi taty. Ale byłam na weselu gdzie alkohol roznosił pan przebrany w strój ludowy a alkohol umieszczony był na takim malutkim wozie. Bardzo fajnie to wyglądało. U mnie też miał byc ten pan ale zrezygnował już z takiego "dorabiania do emerytury". |
|
|
|
 |
Pani Reklama Popatrzcie na mnie

|
|
|
|